Zmiany w dotychczas obowiązujących przepisach wprowadziła ustawa z dnia 6 marca 2009 roku o zmianie ustawy – Prawo upadłościowe i naprawcze, ustawy o Bankowym Funduszu Gwarancyjnym oraz ustawy o Krajowym Rejestrze Sądowym (Dz. U. z 2009 roku, Nr 53, poz. 434). Jest to próba uporządkowania, ewentualnie usunięcia niedoskonałości dotychczas obowiązujących przepisów, co ma szczególne znaczenie w sytuacji kryzysu ekonomicznego.


Łatwiej o restrukturyzację

Przedsiębiorca może złożyć w sądzie oświadczenie o wszczęciu postępowania naprawczego, wraz z nim m.in. plan naprawczy. Jednak o tym, czy postępowanie to zostanie wszczęte decyduje sąd. Zmiana wprowadza nadto inny sposób ubiegania się o procedurę naprawczą. Dłużnik, z zastrzeżeniem art. 492 ust. 3 ustawy, może teraz w samym wniosku o ogłoszenie upadłości wskazać, że zachodzą przesłanki do wszczęcia postępowania naprawczego. Przesłanki te wyznaczają sytuacje:
- opóźnienie w wykonaniu zobowiązań nie ma charakteru trwałego;
- suma niewykonanych zobowiązań nie przekracza 10% wartości bilansowej przedsiębiorstwa dłużnika;
- opóźnienie w wykonaniu zobowiązań nie przekracza trzech miesięcy.
Przesłanki te winny być spełnione łącznie.
W takiej sytuacji, oddalając wniosek o ogłoszenie upadłości, sąd może zezwolić na wszczęcie przez dłużnika postępowania naprawczego.
Podkreślenia wymaga rozszerzenie podstawy dla wszczęcia postępowania naprawczego. Obok przedsiębiorców zagrożonych niewypłacalnością (tj. tych, wobec których oczywistym jest, że staną się w niedługim czasie niewypłacalni, chociaż wciąż regulują swoje zobowiązania), uprawnieni do składania wniosku są również ci, którzy zobowiązań już nie wykonują, jeżeli suma niewykonanych zobowiązań nie przekracza 10% wartości bilansowej przedsiębiorstwa dłużnika (porównaj wskazane wyżej przesłanki).
Obowiązująca dotąd zasada, iż z dniem wszczęcia postępowania naprawczego nie mogą być wszczynane przeciwko przedsiębiorcy egzekucje i postępowania zabezpieczające, a wszczęte podlegają z mocy prawa zawieszeniu, doznaje wyraźnego wyjątku. Wspomniane zastrzeżenie nie dotyczy postępowań zabezpieczających i egzekucyjnych dotyczących wierzytelności nieobjętych układem.
Z dniem wszczęcia postępowania naprawczego przedsiębiorca obowiązany jest złożyć wniosek o wpis informacji o wszczęciu postępowania naprawczego do właściwego rejestru (KRS, ewidencji działalności gospodarczej).
Złagodzono konsekwencje podania przez przedsiębiorcę w dokumentach i oświadczeniach danych nieprawdziwych. Dotąd zawsze skutkowało to odmową zatwierdzenia układu. Od 2 maja 2009 roku sąd winien zbadać czy dane takie znalazły się w dokumentach przedsiębiorcy z przyczyn od niego zależnych albo czy miały istotny wpływ na przebieg postępowania. Winno to stanowić kryterium oceny ewentualnej odmowy zatwierdzenia układu, wypracowanego w postępowaniu naprawczym.
Warunkiem ubiegania się o postępowanie naprawcze również w sytuacji niewykonywania przez przedsiębiorcę zobowiązań (w znikomym stopniu) ustawodawca uczynił złożenie wniosku o upadłość. Chociaż nie jest to korzystne rozwiązanie, sama nowelizacja kładzie nacisk na możliwość szerszego przeprowadzania postępowań restrukturyzacyjnych.

Kto niewypłacalnym?

Aktualnie ma znaczenie rodzaj niewykonywanych przez przedsiębiorcę zobowiązań. Niewykonywanie zobowiązań niepieniężnych przy wykonywaniu pieniężnych nie mieści się już w pojęciu niewypłacalności. W tej sytuacji brak możliwości do ogłoszenia upadłości.

Szerzej z zakazem prowadzenia działalności

Sąd może orzec zakaz prowadzenia działalności gospodarczej wobec członków władz przedsiębiorców będących osobami prawnymi lub spółkami handlowymi pozbawionymi osobowości prawnej, jeżeli pogorszenie kondycji finansowej takiego przedsiębiorcy wynikło z celowego działania lub rażącego niedbalstwa menedżerów. Jednocześnie, możliwe jest odstąpienie od orzekania zakazu w sytuacji zezwolenia przez sąd na wszczęcie postępowania naprawczego.
Wydłużono także z roku do trzech lat termin w jakim istnieje możliwość orzeczenia tego zakazu wobec dłużnika w sytuacji, gdy wniosek o ogłoszenie upadłości nie został przez niego złożony, pomimo istnienia ku temu przesłanek.

Zarząd majątkiem przez upadłego

W postępowaniu upadłościowym z możliwością zawarcia układu zarząd majątkiem wchodzącym w skład masy upadłości (tak nazywamy majątek dłużnika po ogłoszeniu jego upadłości) sprawuje upadły pod nadzorem nadzorcy sądowego, chyba że sąd ustanowił zarządcę. Dotąd zasadą był zarząd przez zarządcę i jedynie wyjątkowo możliwość zarządu własnego. Obecnie sąd ustanawia zarządcę, jeżeli upadły nie daje rękojmi należytego sprawowania zarządu.
Sprawując zarząd własny upadły uprawniony jest do dokonywania czynności zwykłego zarządu (ich katalog należy formułować w konkretnej sytuacji). Na dokonanie czynności przekraczających zwykły zarząd wymaga się zgody nadzorcy sądowego, chyba że przewidziany został wymóg zgody rady wierzycieli. To ostatnie zastrzeżenie jest istotne, gdyż w postępowaniu z możliwością zawarcia układu, zezwolenia rady wierzycieli wymagają:
- obciążenie przez upadłego albo zarządcę składników masy upadłości hipoteką, zastawem, zastawem rejestrowym, zastawem skarbowym i hipoteką morską w celu zabezpieczenia wierzytelności nieobjętej układem;
- obciążenie przez zarządcę składników masy innymi prawami;
- zaciąganie przez zarządcę kredytów i pożyczek.   

Rozdzielność majątkowa między małżonkami - konsekwencje

Z dniem ogłoszenia upadłości jednego z małżonków powstaje między nimi rozdzielność majątkowa. Jeżeli obowiązywała dotąd wspólność ustawowa, majątek wspólny małżonków wchodzi do masy upadłości, a podział tego majątku jest już niedopuszczalny. Małżonek upadłego może natomiast, z tytułu swojego udziału w majątku wspólnym, zgłosić w postępowaniu upadłościowym swoją należność.
Od dnia 2 maja 2009 roku nie cały dotychczasowy majątek wspólny wchodzi do masy upadłości. Do masy upadłości nie wchodzą przedmioty służące wyłącznie małżonkowi upadłego do prowadzenia przez niego działalności gospodarczej lub zawodowej, chyba że zostały nabyte do majątku wspólnego w ciągu dwóch lat przed dniem złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości.  
Małżonkowie, chcąc uchronić się przed nieskutecznością wobec wierzycieli ustanowienia przez sąd rozdzielności majątkowej (tym samym uniknąć przekształcenia ich dotychczasowego majątku w masę upadłości) winni zadbać, aby stosowny pozew został złożony w sądzie na co najmniej dwa lata przez złożeniem wniosku o ogłoszenie upadłości. Dotyczy to także małżonków, którzy zamierzają się rozwieść. Jeżeli pozew o rozwód zostanie złożony później niż na co najmniej dwa lata przed złożeniem wniosku o ogłoszenie upadłości a orzeczenie o rozwodzie zapadnie już w ciągu ostatniego roku przed złożeniem tego wniosku, małżonka upadłego może czekać przykra niespodzianka. Pomimo rozwodu i rozdzielności majątkowej może „płacić” za długi byłego małżonka. Jeżeli istnieją widoki na pojawienie się przesłanek uzasadniających złożenie wniosku o upadłość, rozwiązaniem może być „niekomplikowanie”, w efekcie nie przeciąganie postępowania rozwodowego tak, aby rozwód orzeczono jeszcze przed rozpoczęciem ostatniego roku poprzedzającego złożenie wniosku o ogłoszenie upadłości.
Majątek podzielony w efekcie zawarcia umowy majątkowej (powszechnie zwanej intercyzą) nie wejdzie do masy upadłości tylko wtedy, gdy umowa zawarta została co najmniej dwa lata przed dniem złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości.

Dochodzenie należności pomimo układu

Obecnie ogłoszenie upadłości z możliwością zawarcia układu nie wyłącza możliwości wszczęcia przez wierzyciela spraw sądowych i administracyjnych o wierzytelności podlegające zgłoszeniu do masy upadłości. W razie skorzystania przez wierzyciela z tego uprawnienia obciążą go koszty tego postępowania, jeżeli nie było przeszkód do umieszczenia wierzytelności w całości na liście wierzytelności.
Przypadki, w których sąd będzie na pewien czas zawieszał postępowanie o należności dochodzone przez wierzycieli na drodze wszczętego jeszcze przed ogłoszeniem upadłości procesu cywilnego, w razie ogłoszenia w jego trakcie upadłości z opcją układową, będą póki co rzadkimi. Zawieszenie procesu cywilnego następować będzie w razie pozbawienia upadłego zarządu masą upadłości, co aktualnie ma stanowić wyjątek.

Sprzedana czy niesprzedana nieruchomość?


Wierzyciel uzyskawszy tytuł wykonawczy (np. nakaz zapłaty z nadaną przez sąd klauzulą wykonalności) wszczyna przeciwko dłużnikowi (niedoszłemu upadłemu) postępowanie egzekucyjne. Jest to uzasadnione, gdyż sumy uzyskane (już wydane) w tym postępowaniu pozostaną u wierzyciela, pomimo późniejszego ogłoszenia upadłości dłużnika. Kwoty uzyskane w postępowaniu egzekucyjnym a nie wydane jeszcze wierzycielowi przelewa się zaś do masy upadłości. Im szybciej wierzyciel dysponujący informacją o perspektywie upadłości swojego dłużnika wszcznie wobec niego egzekucję, tym większa szansa na zaspokojenie poza przyszłym postępowaniem upadłościowym.
Dopiero prawomocne postanowienie sądu o przysądzeniu własności sprzedanej w egzekucji nieruchomości, przenosi jej własność, nabywcy umożliwia dokonanie odpowiednich wpisów na swoją rzecz w księdze wieczystej.
Z dniem ogłoszenia upadłości postępowanie egzekucyjne ulega zawieszeniu, w perspektywie umarza się je. Jeżeli wierzyciel prowadził egzekucję z nieruchomości dłużnika, nieruchomość została zaś sprzedana w drodze licytacji jeszcze przed ogłoszeniem upadłości, a cenę zapłacono we wskazanym terminie to pomimo, iż ogłoszono upadłość przed przysądzeniem własności tej nieruchomości (na znaczenie tego przysądzenia wskazano wyżej), przysądzenie własności jest możliwe. Wyraźnie wskazuje to omawiana zmiana.

Umowa przewłaszczenia na zabezpieczenie

Kwota uzyskana ze sprzedaży rzeczy, objętej zawartą uprzednio pomiędzy wierzycielem i dłużnikiem (upadłym) umową przewłaszczenia, zostanie w pierwszej kolejności przekazana na zaspokojenie wierzyciela, na którego ta rzecz została przez dłużnika (upadłego) przeniesiona, w celu zabezpieczenia należności wierzyciela.
Dopiero kwoty pozostałe po zaspokojeniu tego wierzyciela wejdą do masy upadłości, czyli znajdą się we wspólnym do podziału koszyku.

Wprowadzonym zmianom przyświeca idea usprawnienia Prawa upadłościowego i naprawczego. Należy mieć na uwadze, iż regulacja ta nie funkcjonuje w oderwaniu od rzeczywistości gospodarczej. O efektywności, a zatem i ocenie zmian decyduje również rynek, tj. wierzyciele, którzy godzą się lub nie na współdziałanie celem polubownego załatwienia problemów finansowych swoich dłużników. Uwaga ta jest zasadna w kontekście „ożywienia” procesów restrukturyzacyjnych, do którego podstawę prawną niosą zmiany. To „lekarstwo na kryzys” będzie zależało także od reakcji rynku.

 

 (Dr Michał Jackowski, Adwokat)

 

Materiał archiwalny oparty o przepisy prawa obowiązujące w dniu jego sporządzenia. Adwokacka Spółka Partnerska Grzybkowski Guzek Jackowski nie ponosi odpowiedzialności za wykorzystywane treści.